Grzaniec to napój, który nie potrzebuje wielkiej okazji. Wystarczy, że za oknem robi się ciemno przed siedemnastą, a w kuchni ktoś zaczyna szukać cynamonu. Babunia robi go bez alkoholu — na soku, z przyprawami i z syropem wiśniowym, który daje kolor i owocową głębię.
Składniki na 4 kubki
- 1 litr soku jabłkowego lub z czarnej porzeczki (może być mieszanka),
- 4–6 łyżek syropu wiśniowego Babuni (do smaku),
- 2 laski cynamonu, 4 goździki, 2 plasterki świeżego imbiru,
- 1 pomarańcza pokrojona w plastry,
- gwiazdka anyżu — jeśli lubisz,
- kilka mrożonych wiśni do podania.
Jak to zrobić
- Sok wlej do garnka, dodaj przyprawy i plastry pomarańczy. Podgrzewaj na małym ogniu 10–15 minut. Nie gotuj — grzaniec ma parować, nie bulgotać.
- Zdejmij z ognia, dodaj syrop wiśniowy i zamieszaj. Spróbuj: jeśli chcesz mocniejszej wiśni, dolej jeszcze łyżkę.
- Przecedź do kubków, do każdego wrzuć po dwie wiśnie i plasterek pomarańczy.
Trzy rady Babuni
Syrop dodawaj na końcu. Długie gotowanie spłaszcza aromat — lepiej, żeby wiśnia „weszła” do napoju już po zdjęciu z ognia.
Przyprawy trzymaj pod kontrolą. Goździki i anyż potrafią zdominować wszystko. Zacznij od mniejszej ilości, dorzucisz zawsze.
Butelka zostaje na stole. Choinka z resztą syropu nieźle wygląda obok kubków, a goście sami dosładzają sobie grzaniec.
Wersja dla dorosłych? Część soku zastąp czerwonym winem, ale podgrzewaj jeszcze ostrożniej. Wszystkie proporcje i skład syropu sprawdzisz na karcie produktu — syrop wiśniowy w butelce-choince.